Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Odpowiedź do konkursu [x]
Uwaga! W odpowiedzi nie podawaj swoich danych osobowych i kontaktowych. Organizator konkursu skontaktuje się z Tobą jeśli zostaniesz zwycięzcą!


od: 
Zadeklaruj zamówienie produktu
[x]
Liczba sztuk:
Po zatwierdzeniu zamówienia zostaniesz przekierowany na stronę płatności.
zamawia: 
 
Panel
offlinehistoriamalegodomku blog budowlany - wyślij wiadomość - OBSERWUJ | Blog budowlany
3145 odwiedzin | wpisów: 13, komentarzy: 44, obserwuje: 15

Małymi kroczkami do przodu :)

autor: historiamalegodomku blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

W przeciągu miesiąca do ostatniego wpisu udało się na działce zakończyć temat z rurą od wody oraz podłączeniem prądu.

W poprzednim wpisie opisywałam sytuację z rurą, która biegnie właściwie przez sam środek całej długości działki. Na szczęście w ostatnim czasie została ona zaślepiona i kiedy w końcu będziemy mogli zacząć "wykopki" pod fundamenty i jeżeli będzie ona  przeszkadzać to zostanie "wyrwana z ziemi" :D

blog budowlany - mojabudowa.plTemat  rury drążył się u nas przez cztery miesiące, więc możecie sobie wyobrazić jak wszyscy ucieszyli się z tego widoku ;p

Kolejny kroczek to prąd. Mamy już przyłącze i piękną skrzynkę (wydawoło nam się, że będzie trochę większa, a tu takie maleństwo, ale właściwie to i lepiej dla ogrodzenia, które powstanie już po budowie)

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.plJesteśmy bardzo zadowoleni jak szybko elektrownia uwinęła się z przyłączem :)

I to na tyle wesołych wiadomości, teraz szara rzeczywistość. Niestety nasze oczekiwanie na pozwolenie na budowę może się przedłużyć, ponieważ starostwo odesłało nasze dokumenty do Konserwatora zabytków i teraz czekamy na jego decyzję, aż strach pomyśleć co może wymyśleć, obyśmy nie musieli czekać niewiadomo jak długo :/ więć prośba do Was drodzy blogowicze, jeżeli mieliście kiedykolwiek podobne perypetie związane z konserwatorem zabytków do dajcie znać czy w komentarzach czy w wiadomości prywatnej jak u Was to wyglądało.